Category zso5grudz

Biała Dama – dalszy opis

W opowiadaniach tych można zauważyć przede wszystkim to, że wszystkie one umiejscawiają siedzibę Białej Damy w górach lub wybranych grotach: następnie – że ten, który więzi Damę, jest ludożercą, olbrzymem potwornym i złym, a więc istotą ukształtowaną na podobieństwo Thursów z Eddy, którzy także byli mieszkańcami gór i więzili Idunn. Stwierdzamy również, że w wielu opowieściach europejskich – pominąwszy niemieckie – opartych na tym samym wzorze, jabłka odgrywają pierwszoplanową rolę. Znajdujemy tu cudowną jabłoń wyrastającą w obrębie zaczarowanego zamku, gdzie więziona jest księżniczka: wybawca zrywa z niej jabłko i ciska nim w głowę potwora. Ten pada martwy i wejście do zamku jest już wolne29. Potrzeba już tylko, aby bohater podał jabłko owej Damie 30, albo też ona właśnie daje mu jabłko, które jest jej rękojmią i zarazem talizmanem. I właśnie w adaptacjach tego wątku, które napotykamy w Eddzie, w historii Mengloed i Gerdr31 odnajdujemy te same elementy, które dostrzegliśmy w historii Idunn. Gerdr i Mengloed miały obydwie, podobnie jak Idunn, Thursów za strażników: pierwszego z nich dostatecznie charakteryzuje jego imię – Hrimthursar32: o Mengloed powiedziano wyraźnie, że zamknięta jest w twierdzy olbrzymów, która – jak Thryms- heimr – leży na szczycie góry33. Dostępu do obu tych miejsc broni niszczący ogień, który wybawca przekracza bez szkody34. Nie powiedziano nam co prawda, że ginie w nim strażnik, ale jest wiele opowieści, w których rzeczy tak się właśnie dzieją35. Otóż należy zauważyć, że w dziejach Gerdr i Mengloed, jak również w legendach i opowiadaniach dzisiejszego folkloru, omawiane elementy są zrośnięte z wątkiem narracyjnym. Są to niezbędne rekwizyty scenariusza opowieści o wyzwoleniu. Czymże one są w opowiadaniu o uwolnieniu Idunn – gdzie na pierwszy rzut oka wydają się przypadkowymi – jeżeli nie reprezentują tam szczątków opowieści o oswobodzeniu Idunn, któremu miały towarzyszyć takie same okoliczności, jak w opowieściach o Gerdr, Mengloed i niezliczonych księżniczkach zaczarowanych?

czytaj dalej

Hercules Victor rzymski

Jak się dokonało to wchłonięcie jednej postaci boskiej przez drugą? Pomniki i miejsca, w którychHercules Victor rzymski je znaleziono, dostarczają nam szeregu wskazówek. Osobno wykazać się starałem, że kult drzewa ścinanego przez boskiego Drwala i ukrywającego Byka o Trzech Zórawiach jest -związany z portami rzecznymi !i że praktykują go w szczególności grupy z portów tych żyjące, w pierwszym rzędzie naute. Nautae galijscy nie są prostymi flisami. Są przedsiębiorcami przewozowymi w najszerszym tego słowa -znaczeniu, podejmującymi -się obok rzecznego, tak-że drogowego przewozu. Są to ówcześni importerzy i eksporterzy. Przymykają do nich z jednej strony kupcy, z drugiej niektórzy rzemieślnicy, zwłaszcza cieśle. Bóg tych ludzi, z natury rzeczy, musiał być bogiem handlu i dróg.

czytaj dalej

Sen

Podczas zwykłego snu u człowieka rozdział między jego głównymi częściami składowymi nie zachodzi. Astralne ciało w tym tylko wypadku porzuca materialną powłokę, jeśli jest przyciągane w jakimś specjalnym kierunku.

czytaj dalej

Geografia sporządzona przez greków

W wyniku tego, pojęcia najstarszych autorów greckich o Europie północno-wschodniej są przepojone mitem i legendą w znacznie większym stopniu niż to wszystko, co mówili o innych częściach zamieszkałego świata. I nie tylko na początku swej ewolucji miały one bardziej archaiczne oblicze. Ewolucja ta dokonywała się wyjątkowo powoli. Nigdy też poznanie, które zrodziło się z należycie skontrolowanej obserwacji lub przynajmniej z wiaro- godnych wiadomości, nie wyzwoliło się od pierwiastków mitologicznych. Stan tych interesujących nas pojęć w chwili, gdy zaczynamy o nich wiedzieć cokolwiek, oraz ich stopniowe kształtowanie się – pozwalają w nich rozróżnić, co odnieść należy do bajki a co do rzeczywistości: proces formowania się poglądów występuje tu wyraźniej niż w jakiejkolwiek innej dziedzinie geografii greckiej, choćby najstarszej datą. W najbardziej nawet błędnych, najbardziej fantastycznych historiach – opowiadanych przez autorów greckich o krajach leżących powyżej Scytów i ich bezpośrednich sąsiadów – odnajdujemy element prawdy. Elementy rzeczywistości i bajki, poznanie zdobyte w drodze doświadczenia i mit, podobnie jak filozoficzna interpretacja rzeczywistości zawsze w postaci „wyobrażeń konwencjonalnych“ – występują w nich, jak zobaczymy, jako elementy wzajemnie się warunkujące. W jakiej mierze i w jaki sposób? Wyjaśnienie tego stanowi zadanie niniejszego .studium.

czytaj dalej

HERKULES GALIJSKI CZ. II

Zacznijmy od stwierdzenia, że kwestia kultu Herkulesa nie przedstawia się jednakowo we wszystkich dzielnicach Galii. Uderzają tu przede wszystkim znaczne różnice w samym jego rozmieszczeniu, tym znamienniejsze, iż obszary, w których świadectwa kultu występują najliczniej, nie zawsze są tymi, które kultura Imperium przeorała najgłębiej. Spotykamy wprawdzie znaczne skupienie tycli świadectw nad Renem, gdzie na podłożu germańskim i celtyckim, wzdłuż wiecznie zagrożonego pogranicza i wielkiej drogi wodnej, wkoło obozów i bogatych miast zaludnionych przez żywioły ściągające się ze wszystkich krańców świata rzymskiego, wytworzyła się kultura złożona, prawdziwie wszechrzymska. Za to na całym obszarze Galii Narbońskiej oraz trzech prowincji alpejskich mamy wszystkiego dwa pomniki kultu Herkulesa: stelę figuralną w Nîmes 21 i wspomnianą już serię płaskorzeźb w Vaison. A przecież tam właśnie romanizacja działać zaczęła najwcześniej i postąpiła tak dalece już za Flawiuszów, że Pliniusz o Galii Narbońskiej mógł rzec, iż „Italią raczej jest niż prowincją“ 22.

czytaj dalej

Ludzie żegnający się ze światem

Nawet ziemska miłość w zasadzie ma za tlo miłość niebieską. Miłość jest duchową siłą, działającą w różnych powierzchniach. Zasiana jest w duszy, na niższych płaszczyznach wykazuje ona namiętność, na wyższych jest nieśmiertelna.  w panoramie jedno za drugim przed oczami naszymi się przesuwają, gdy z naszego ciała znikają wszystkie oznaki życia – a otaczający są pewni, że ciało umarło, bo życie opuściło wszystkie jego organy z wyjątkiem mózgu – wtedy ogarnia nas przykre lub radosne przeczucie, odpowiednio do tego, jakim będzie nasze przyszłe istnienie, radosnym czy smutnym. Wszystkie inne wrażenia znikają wtedy zupełnie.

czytaj dalej

Trójkąt symbolem świadomości

Trójkąt jest symbolem samoświadomości, albo samopoznania, dlatego, że trzy strony (linie?) są w nim w całość połączone, to znaczy do całkowitego poznania należy jednia trzech czynników, tj. poznającego z poznawalnym i samego poznania. Przedmiot i podmiot powstają z poznania prawdy, to co jest rozpoznane przestaje być przedmiotem, zaś poznający sam siebie rozpoznaje przez poznanie poznawalnego. Trójjedność staje się jednością – nie istnieją tu już żadne mniemania ani przypuszczenia, nie potrzebne są dowody: Jestem, bo jestem i bo świadom jestem swojego , ja”. Dwa ze sobą złączone trójkąty jeden w drugim przedstawiają między innymi dwie świadomości, w których objawia się wieczna jednia, czyli duch i materia, czyli dwa prądy życia we wszechświecie – jeden płynący w górę, drugi spływa w dół. W tym symbolu (Sri-antara) archaicznej świątyni mądrości zawarta jest największa tajemnica i klucz do całej nauki okultyzmu. W nim też zawiera się tajemnica kwadratury kola, kamienia mądrości, zagadka życia i śmierci oraz pierwiastek zła. Jest to Salkir Chakram (kolo). Wisznu sześciopromiennej świetlistej gwiazdy całkowitej liczby siedem. Sześć punktów jest widzialnych, lecz siódmy (jednia, z której owe sześć powstały) jest ukryta w centralnym punkcie. Kolo oznacza Makasha – nieskończona przestrzeń, czyli siódmy powszechny pryncyp. Koło jest nieskończone, obwód jego nie istnieje, a jego punkt środkowy jest wszędzie. Trójkąt skie-  rowany w górę oznacza ukryty modrość, trójkąt zaś w dół skierowany oznacza ujawnioną mądrość, w królestwie zjawisk, świat zmysłowy. Koło przedstawia wszechobejmującą właściwość samowie- dzy, bo z jakiegokolwiek by punktu wyszła – rozszerza się, aż obejmie całość i każdy punkt zawiera w sobie te same potencjalne siły, które działają w całości .

czytaj dalej

Samoświadomość a osobiste wspomnienia ludzkie

Prawdziwe znaczenie wyrazu „nieśmiertelność” jest nieprzerwanym trwaniem samowiedzy. Nieśmiertelnym w najszerszym znaczeniu tego słowa jest ten, którego własna świadomość i zdolność spostrzegawcza nie przerywa się ani na chwilę w żadnych okolicznościach ani warunkach (tak w jego fizycznym ciele, jak też w innych postaciach, które przechodzi po opuszczeniu fizycznego ciała) lecz jest zawsze jednakowa podczas okresu jego indywidualnego istnienia. Okresów takich jest wiele, a nazwy ich są wymienione w ezoterycznych pismach Chaldejczyków, Egipcjan, Arian i Greków. „Ja” (ego) twoje lub moje może być nieśmiertelne podczas jednego okresu aż do następnego (nie będzie jednak w dalszym ciągu przez całą wieczność egzystować jako ta sama osobistość). Weźmy jako przykład, że ja, jako Kut Humi otrzymuję moją osobistą nieśmiertelność w naszym teraźniejszym czwartym okresie, tj. gdy stałem się prawdziwym adeptem (dotąd jeszcze nim nie jestem). Wtedy mogę siłą mojej woli rękę śmierci powstrzymać, a jeśli w końcu muszę się jej poddać, to dokładna znajomość praw natury daje mi możność utrzymania mojej samoświadomości i odczuwania indywidualnego mojego istnienia, i dzięki temu mogę uniknąć rozczłonkowania się pryncypów, co zasadniczo stać się musi po nastąpionej fizycznej śmierci. Wtedy jako Kut Humi pozostaję sobą przez wszystkie serie moich urodzeń i istnień w siedmiu światach i Arupa loca, aż dopóki znowu nie powrócę na ziemię jako człowiek piątej rasy w piątym okresie66.

czytaj dalej

Ósma Sfera

Jest to kula otaczająca kulę ziemską. Jest to jakby globus z materii albo planeta, która porusza się około naszej ziemi. Nie odbija ona żadnego światła, dlatego widzieć jej nie możemy. Ósma sfera ma swój odpowiednik w kabalistycznym „ciemnym ogniu”. W niej to zachodzi przemiana, czyli roztopienie się (indywiduum) w kosmosie (chaosie). Wówczas duchowa monada musi na nowo rozpoczynać swoją wędrówkę od najniższych stopni (ewolucja).

czytaj dalej

ŚRODOWISKO I TWÓRCY CELTYCY CZ. II

To, co obowiązuje króla, obowiązuje również każdego naczelnika rodu, każdego, który w plemieniu piastuje jakąkolwiek godność i rozporządza jakimikolwiek bogactwami. Więcej – wobec nieuniknionego zagmatwania genealogii – odwaga osobista, urok postaci, połączone z bogactwem i z hojnością, decydują o przypisaniu pochodzenia arystokratycznego. Wynikiem jest nieustanne współzawodnictwo wewnątrz plemienia, a także współzawodnictwo królów między sobą. Jest ono tym bardziej zaciekłe, że wszystkie jego postacie występują jednocześnie, stłoczone w czasie i przestrzeni: w chwili wielkich zborów świątecznych dorocznych, gdy rozproszeni współplemieńcy zbiegają z pastwisk na miejsce zborne, by targować i radzić, zawierać małżeństwa i brać udział w igrzyskach, by ucztować i pić pod przewodem króla i być przezeń podejmowani. Nie ma wówczas miary w przechwałkach. Podniecenie doprowadza nieraz do walk krwawych, do pojedynków przy uczcie. Nie dość bowiem wyliczać swych przodków i chwalę ich wspominać. W razie sprzeciwu trzeba natychmiast dowieść, że jest się ich godnym potomkiem. Dowieść z bronią w ręku. Inaczej kto inny posiądzie zaszczyt pierwszego miejsca i zaszczyt sięgnięcia pierwszy po „porcję bohaterską“, gdy wniosą mięsiwo. Trzeba też bez szemrania darować każdemu, czego zażąda. Mniejszym złem ruina niż ogłoszenie skąpcem. Pierwsza jest tylko chwilowa: darem obowiązuje się obdarowanego do wzajemności z okładem. Skąpstwo przyprawia o stratę zajętego stanowiska, stanu, o wyłączenie z grona ludzkiego.

czytaj dalej

Rewolucja ludzkości na planetach cz. III

Ludzie pierwszej rasy w pierwszym okresie, były to istoty eteryczne, nie intelektualne, lecz jakby ’’nadduchowe“: w każdej następnej rasie i jej podziałach stają się one coraz to więcej ucieleśnione. Ich eteryczne ciała nabierają takich kształtów, które są odpowiednie do ich otoczenia.

czytaj dalej

O postępie duchowym

Człowiek jest złożony z myśli i myśl go prowadzi. Jedyną dla niego rzeczywistością jest jego własny, subiektywny (podstawowy) świat, a nawet jego fizyczne istnienie, gdyż o całym otaczającym go świecie może on wiedzieć tylko to, co dochodzi do jego świadomości. Dla okultysty ten subiektywny świat staje się coraz wyraźniejszą rzeczywistością, im więcej uczy się świat obiektywny, zewnętrzny uważać jako złudzenie: aż wreszcie uzna Parabrahmę, jako jedyną Prawdę i istotę wszystkiego. Tak więc każdy człowiek, chcący poznać wszystkie tajemne (żywe) siły natury, powinien całą swoją energię zastosować ku urzeczywistnieniu najwyższego ideału, przez ofiarę samego siebie, miłości ludzkości, boską życzliwość względem wszystkich stworzeń oraz wszystkie cnoty, które na tym świecie osiągnąć można. Do nich to dążyć winien bez wytchnienia, w czyn je wprowadzając.

czytaj dalej

PODZIAŁ PRZESTRZENI I JEJ ROZGRANICZANIE W RELIGII I MAGII CZ. II

Zauważymy przede wszystkim, że każdemu rozczłonkowaniu, to znaczy każdemu podziałowi przestrzeni na odrębne wycinki czy cząstki jakiegokolwiek rodzaju, towarzyszy płodne w następstwa wydzielenie ich od reszty. Chcę przez to powiedzieć, że nieuniknionym następstwem podziału jest wybór łub też wytyczenie granicy, którą uważa się za coś rzeczywistego, w zasadzie nieprzekraczalnego, w praktyce dającego się przekrzyczeć tylko po spełnieniu pewnych przepisanych warunków.

czytaj dalej