Świat niebiański – kraj szczęśliwości cz. II

Ludzie siódmego okresu człowiecze mogło przebywać w Devachanie jest już najlepszym dowodem, iż w tym człowieku w czasie jego istnienia na ziemi dobra wola była silniejsza niż zła. Jego Karma, wytworzona przez grzechy i winy, podczas pobytu duszy w Devachan jest w stanie bezwładu, jednakże przy następnej reinkarnacji znowu wchodzi w stan czynny. Błogosławiona dusza przynosi do Devachanu jedynie tę część swojej karmy (wspomnienia), w której pozostał ślad jej dobrych uczynków, myśli i słów.

„Zło” jest względnym określeniem. Prawo sprawiedliwości i odwetu jest nieomylne. W zasadzie każdy człowiek ma w sobie coś dobrego i dlatego ta właśnie czystka każdego człowieka, która zdołała oprzeć się występkom, idzie do Devachanu: oczywiście nie mówimy tu o ludziach wyjątkowo przewrotnych, tkwiących całkowicie w zwierzęcych nałogach (perwersji). Potem dopiero przychodzi czas zapłaty za wszystkie dobrowolne lub nieumyślnie spełnione winy. Na razie przychodzi nagroda za zasługi i działanie, wywołanych przez nie przyczyn. Wtedy każdy człowiek jest wynagrodzony za wykazane na świecie poświęcenie i zbiera owoce swych dobrych czynów. Ani ból, ani troska, nawet cień smutku nie mąci czystej świadomości, jest to bowiem stan całkowitego pogrążenia się w złudzeniu (Maya). Wprawdzie i życie nasze tu na ziemi jest także złudzeniem, jakby snem chwilowym, z tą jednak różnicą, że złudzenie, któremu ulega dusza w Devachan jest stokroć silniejsze, a tak piękne, że w tym zachwycie pogrążona duchowa cząstka człowieka, nie może poprzez czarowną mgłę dojrzeć nawet na mgnienie oka cierpienia tych, których kochała za życia, a pomimo tego obcuje ze swymi ukochanymi, zarówno z tymi, którzy są jak ona w tym świecie cudów, jak i z tymi, którzy jeszcze przebywają na ziemi.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>