Postępy anglizacji w XIX w. i schyłek piśmiennictwa

Rozkwit poezji szkockiej w wieku XVIII był krótkotrwały. W porównaniu z okresem tym wiek XIX podobny jest do szarej jesieni, następującej nagle po bujnym lecie. Przyczyny tego faktu są głębsze. W pierwszym rzędzie postawić trzeba szybką modernizację Wyżyny. Archaiczny ustrój plemienny, który przetrwał był aż do Culłoden prawie że nienaruszony, ulega rozkładowi tak szybkiemu, iż za czasów Waltera Scotta – w niespełna osiemdziesiąt łat po wielkiej klęsce – jest już tylko zamierzchłym wspomnieniem. Przyczyniły się ilo tego niewątpliwie represje, znacznie bardziej jednak wciągnięcie dotychczas zamkniętej w sobie Wyżyny w orbitę nowoczesnego rozwoju społecznego. Potomkowie wolnych i dumnych pasterzy, myśliwych i zbójników górskich schodzą w Nizinę po zarobek. Inni, bardzo liczni, szukają szczęścia za oceanem. Wyżyna wyludnia się. Nie ma też dworów, w których wódz podejmował współ- plemieńców i gdzie poeta, piewca chwały rodowej, znajdował zawsze wdzięcznych i hojnych słuchaczy. Potomkowie wodzów siedzą w Londynie w Izbie Parów. Przy tym dotychczasowy rozwój literatury szkockiej nie był dość równomiernie wszechstronny, by była ona gotowa zaspokoić wszystkie potrzeby umysłowe społeczeństwa, modernizującego się z pokolenia na pokolenie. Literatura ta była nieomal wyłącznie balladowa, liryczno-uczuciowa i liryczno-reli- gijna, utwory w prozie sprowadzają się do nielicznych kazań oraz do pism polemicznych, które straciły wszelką aktualność. Piśmiennictwa naukowego nie ma. Nauczywszy się czytać Gaelowie mają natomiast do rozporządzenia piśmiennictwo w języku angielskim, zdolne zaspokoić wszystkie ich potrzeby, i korzystają zeń tym skwapliwiej, że język angielski nie jest dla nich językiem narodu obcego: cala przecież Nizina mówi od wieków po angielsku tylko, a ludność jej była zawsze ostoją odrębności politycznej królestwa Szkocji.

Są wprawdzie jednostki, które usiłują zmienić ten stan rzeczy. Ewen Mac- Lachlan (1775-1822), człowiek wykształcony, pomocnik bibliotekarza w uniwersyteckim Kolegium Królewskim w Aberdeen, wzbogaca skarbiec kultury gaelskiej dobrym tłumaczeniem Iliady. Ale z językiem jest tak źle, że gdy na widownię występuje anglofob zaciekły, William Livingstone (1808-1870), to chcąc namówić swoich współziomków do poniechania angielszczyzny i do odrodzenia celtyzmu, izmuszony jest zwracać się do nich po angielsku w swojej Vindication of the Celtie character. Po gaelsku bowiem nikt nie zwykł czytać – nawet ci, co językiem tym mówią między sobą – chyba Biblię, kazania albo pisma umoralniające i religijne. By móc się rozejść, zbiór poezji musi ukazać się jednocześnie w dwu językach, jak The Mountain Minstrel – Clar- sach nam Beau Evana MacColla (1808-1898).

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>