Poezja religijna – kontynuacja

Wierzono, że są zdolne wywołać szkodę w majątku, chorobę, nawet śmierć. Wiara ta przetrwała u ludu. Opowiadano, że Egan 0’Rahilly (zm. 1726) zabił człowieka czterowierszem. Przekleństwa takie były w ręku poetów bronią, którą grożąc wymuszali hojność. Nadużywali jej często, jak widzimy z legend o Athirne Jadojęzycznym, który zażądał raz, by mu król pewien darował wyłupione umyślnie własne oko.

Następnie satyra staje się bronią w walce politycznej, tym cenniejszą, że opinia publiczna jest bardzo na nią czuła. Nie dochowały się średniowieczne. Wiemy o nich tylko ze wzmianek. Ale począwszy od wieku XVI mamy ich mnóstwo. Do najzłośliw- szych i najudatniejszych należą te, których autorem był w okresie elżbie- tańskim Aengus 0’Daly, zaprzedaniec na żołdzie angielskim. W czasach wojen jakobickich, przedmiotem satyr staje się zwłaszcza parlament du- bliński, narzędzie polityki ucisku.

Najlepszy jest bezimienny, napisany w drugiej połowie wieku XVII pam- flet pod tytułem Parlament klanu Thomas. Liryka w sensie ściślejszym nie da się podzielić w Irlandii na jasno odgraniczone od siebie rodzaje, na lirykę miłosną, patriotyczną, poezję natury, poematy symboliczne. Jeden przechodzi w drugi. Najlepiej by ją można określić jako poezję stanów duszy, wyraz nastrojów wywołanych uczuciem jednym, ale podnieconych i utrzymywanych dzięki wrażeniom najbardziej różnorodnym,'. Często trudno orzec, czy w danym utworze rolę igłówną grają wzruszenia miłosne, czy spowodowane kontemplacją piękna przyrody, tak dalece zlewa się jedno z drugim.

Niestety, z liryki najdawniejszej zachowało się niewiele. Pergamin był drogi i żałowano go dla poezji lekkiej. Ale coś niecoś mamy. Przy tym, zaraz na początku, dwa małe arcydzieła.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>