Poezja ludowa i poeci wędrowni

W pierwszej połowie wieku XIX uczeni irlandzcy: historycy, filologowie i folkloryści zaczynają się krzątać około zebrania, przejrzenia i wydania drukiem całej puścizny literackiej rodzimej, od czasów najdawniejszych do współczesnych. Poezja ludowa i poeci wędrowni, dotychczas lekceważeni przez zanglizowaną klasę przewodnią, zaczynają być otaczani względną opieką. Ale przychodzi nowa klęska. Straszne głody lat 1846 i 1847 oraz 1851, po których ludność Irlandii z ośmiu milionów spadła do czterech, nawiedziły najokrutniej okolice najnędzniejsze, a te właśnie pozostały były celtyckimi. Zdawać się mogło, że znicz poezji irlandzkiej wygaśnie z braku Irlandczyków. Na wyleczenie się z ran o tyle, by twórczość literacka wyższego rzędu znów powstać ino- gła, kraj potrzebował przeszło lat czterdziestu, w ciągu których literatura istniała tylko w postaci opowieści ludowych i takichże piosenek. Dopiero w ostatnich paru dziesiątkach lat zauważamy odrodzenie, zwłaszcza od r. 1893, gdy powstaje Liga Gaelicka stawiająca sobie za cel propagandę ojczystego języka i literatury. Początkowo działa ona organizując poetyckie zbory: oireachta – na wzór walijskich eisteddfodan, na które zbiegają się poeci, by w obliczu tłumów wygłaszać swe najlepsze utwory i otrzymywać nagrody. Począwszy od 1898 r. powstaje obfita i świetnie kolportowana literatura propagandowa. W końcu widzimy, jak na widownię występują poszczególni autorzy zupełnie już nowoczesnego typu. Rodzi się dramat irlandzki, którego to rodzaju literackiego przedstawicielem, bardzo wybitnym nawet w porównaniu z najlepszymi dramaturgami innych krajów, jest Douglas Hyde. O’Leary pisze powieści, jak Seadna (1904) i Niamh (1907). Inny powieściopisarz, Dinneen, zdobywa sobie w 1901 r. rozgłos utworem treści historycznej pod tytułem Cormac Ua Conaill. W 1903 r. O’Shea, piszący pod pseudonimem Conan Maol, puszcza w świat zbiór świetnych inowel pod tytułem An Buaiceas. Zapowiada się rozwój bujny.

Wojna europejska i ostatnie powstanie irlandzkie odwróciły wysiłki w innym kierunku. Nie powieść, dramat czy poezja są na porządku dziennym, ale polityka i walka czynna. Pisze się nie rzeczy piękne, lecz aktualne: odezwy i artykuły polemiczne. Ale obecnie, gdy po kilku wiekach większa część Irlandii odzyskuje samoistność i gdy młode Wolne Państwo nie szczędzi wysiłków, by ożywić i rozszerzyć język ojczysty, można się spodziewać bujnego rozkwitu odrodzonej literatury irlandzkiej.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>