Podróż Argonautów

Pozostawiamy na uboczu cały ów fantastyczny system rzeczny, pozwalający autorom mitów na przeprawienie Argonautów przez Ister bezpośrednio z Morza Czarnego na Adriatyk, system, wyprowadzający Eridan — identyczny z dzisiejszym Po — z jeziora Alpejskiego, i to w dodatku z tego samego, z którego wypływają Rodan i Ren. Sprawa ta została zbadana i rozstrzygnięta przez innych w sposób zadowalający. W gruncie rzeczy, w całym tym pomieszaniu faktów geograficznych mamy do czynienia przede wszystkim z pomieszaniem nazw. Ale i pojęcia są tam mgliste, nawet bardzo mgliste.

Lecz mimo wszystko są to już „pojęcia“. Pierwsze ich źródło, to z pewnością mało dokładne wiadomości, dostarczane Grekom przez ludzi przy- by wających do nich w celach handlowych a wykorzystujących dla siebie czy też dla eksportu swych towarów owe wymienione przez Apolloniosa i Apol- lodora szlaki rzeczne. Sprawa nie budzi specjalnych wątpliwości jeśli chodzi o zachodni odcinek drogi rzecznej obranej przez Argonautów. Niewątpliwie Po, Rodan i Ren nigdy nie wypływały z tego samego jeziora, lecz właśnie w okolicach Jeziora Lemańskiego spotykały się drogi, którymi w epoce brązu, jeśli nie wcześniej, płynął cały handel. Tam kończyła się droga, która idąc od wybrzeża adriatyckiego w górę rzeki Po dochodziła poprzez grzbiety Alp do Lemanu tam także docierała droga doliny Rodanu. Drogą tą — naśladując wielu bezimiennych, acz niewątpliwie istniejących kupców — udawali się później wielcy kupcy fokejscy z Marsylii, by Aarem dotrzeć do Renu. Tara wreszcie doliną Renu przybywał bursztyn, zbierany na wybrzeżu Morza Północnego, a zmonopolizowany przez Celtów. Znaleziska archeologiczne w dolinie rzeki Po odkryły znaczne ilości bursztynu, a analizy chemiczne wykazały, że byl on nie zawsze pochodzenia bałtyckiego. Krótko mówiąc, obszar rozciągający się pomiędzy Lemanem a Górnym Renem był wielkim węzłem, w którym zbiegały się i kończyły drogi handlowe z trzech różnych stron. IN a tym obszarze rozwinęła się przede wszystkim cywilizacja celtycka zwana La Tene[46′, w której wkład joński, a ogólniej mówiąc, wschodni, odgrywa rolę niepoślednią, nie odbierając jej bynajmniej własnej oryginalności. I oto właśnie, ze względu na doniosłe znaczenie tego węzła, autorzy mitów zawiedli tam Argonautów.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>