Merkury z Trewiru

W każdym razie mam prawo wnioskować, że zarówno w Trewirze, jak w Paryżu, drzewo obalane przez boga jesit świętym drzewem znad wody, drzewem lokalnym miejsca, w którym statki nautarum przybijają do brzegu, krótko mówiąc – opiekuńczym drzewem portu rzecznego.

czytaj dalej

Stosunek płciowy pomiędzy ludźmi i duchami

Stosunek taki jest możliwy, lecz nie pociąga za sobą zapłodnienia. Uwaga: Szczegółowe omówienie tej kwestii mogło by nas zaprowadzić na ciemny teren wampiryzmu, inkubów i sukubów (Patrz Fryderyk Schiller Narzeczona z Koryntu). Jeśli człowiek poznał tak zwaną „materializację duchów”, nie będzie miał w tej kwestii żadnych wątpliwości. Możliwą jest podobna materializacja istot astralnych, stworzeń elementarnych (?, Elementarwesen) i różnych widm, które są widzialne lecz niedotykalne, inne znów dotykalne lecz niewidzialne, a jeszcze inne dostępne i dla wzroku, i dla dotyku, a mające zupełnie ludzką powierzchowność. Płciowe stosunki z takimi „duchami” nie posiadającymi ducha, wywołują ohydne formy myślowe – w pismach Teophrastusa Paracelsusa wiele o tej kwestii znaleźć można szczegółów. P y t a n i e: Na czym opierają się różne rodzaje wiedzy?

czytaj dalej

Siła życiowa (Thima) i siła wzrastania – kontynuacja

Doświadczenie nas uczy, że nawet na najdalej położonych wyspach żyj? rośliny, których tam nikt nie zasiał, a nawet wiadomym jest, że każdy grant produkuje tylko specjalnie pewne rośliny, na skałach powstaj? mchy, na łykach trawy itp. We wszy stkim jest wszystko. To, co istnieje jako pryncyp w duchu świata, osiągnięte jest przez zetknięcie ze światem materialnej polamości i za pomoc? działania Thimy (siły życia) rozwija się, jako zarodek, z którego przez pośrednictwo Mkasa i Fohat powstaj? formy odpowiadaj?ce osi?gniętym w wieczności idealnym praobrazom. Porównać to można z odbiciem jakiegoś przedmiotu w lustrze.

czytaj dalej

Wulkan w Galii

Na drugim z tych dwu szlaków przewozowych, w Dijon, znaleziono nagrobek jakiegoś nautae saońskiego, dowodzący, że zmarły zajmował się nie tylko transportem rzecznym, lecz również lądowym: widzimy na nim wyładowywanie wozu napełnionego zbożem120. W Nîmes nieznana kobieta poświęciła ołtarz Wulkanowi i Wiatrom, Volcano et Ventis: jej postać klęczącą przed bogiem odnajdujemy na głównej ścianie pomnika121. Mamy tu niewątpliwie do czynienia z wypełnieniem ślubu złożonego przed podróżą przez morze. Wulkan zajął miejsce Neptuna czy Oceana – bogów, których się wzywało zazwyczaj wespół z Wiatrami122.

czytaj dalej

PARODIA I HUMORESKA

Element parodiowy w utworach poważnych. Utwory humorystyczne, w których role na- czelne grają bohaterowie epiccy. Parodie i humoreski nowożytne. Równie prawie stara, jak epika, a twardszego życia jest w Irlandii parodia. Nie jest ona złośliwa. Świadczy po prostu o zdolności zauważania w każdej rzeczy strony śmiesznej obok poważnej, tym śmieszniejszej, im rzecz uroczystsza. Poeci i opowiadacze parodiują siebie samych, własne tematy, własnych bohaterów. Zaledwie pokazali nam którego z nich w pełni chwały, przechodzą natychmiast do przedstawienia go w postaci groteskowej. Sceny humorystyczne wplecione są w opowieści najbardziej tragiczne. Opowiadacz korzysta z każdej sposobności, by wybuchnąć śmiechem, poironizować, pozwolić odpocząć słuchaczom.

czytaj dalej

Rozmieszczenie religijnych jakości przestrzeni

Ta konwencja geometryczna dotycząca rozmieszczenia religijnych jakości przestrzeni ma swój odpowiednik w konwencji liczbowej określającej przerwy pomiędzy falami intensywności, poprzez które przejawia się świętość. Przypominamy sobie, że to przy szóstym milowym kamieniu granicznym odprawia się publiczny kult Termiuałiów. Mierniczowie rzymscy uznają szóstą granicę za granicę główną, licząc od cardo i decimanus [311, które są punktem wyjścia. W myśl reguł ich sztuki mierzony teren dzieli się na równe kwadraty, których wszystkie granice są proste i przecinają się w ustalonych odległościach, co prowadzi oczywiście do tego, że na brzegach parcelowanej przestrzeni – pomiędzy granicą naturalną a sztuczną – albo brakuje ziemi, albo też jest jej za dużo dla utworzenia regularnych kwadratów. Tych pozostałych parceli o kształcie nieprawidłowym, zwanych agri subsicivi czy extraclusi I32J, nie oddaje się osadnikom. Aż do czasów Domicjana pozostają one własnością Imperium, inaczej mówiąc, w praktyce są ziemią niczyją, której użytkowanie zabronione jest sąsiednim osadnikom i która zachowuje charakter obszarów nieokreślonych. Ziemie te są więc tej samej natury, co granice. Wreszcie pomiędzy wielkością jednostki terytorialnej a rozległością rozciągających się wokoło niej stref istnieje pewna proporcja, której się przestrzega. Miasto Rzym powiększa się przede wszystkim w zależności funkcjonalnej od powiększania się Agri Italici, to jest posiadłości ludu rzymskiego w Italii, a później Imperium. Każdemu z tych powiększeń towarzyszy uchwala Senatu ogłaszająca nowe granice po- moerium, którego kolumny przesuwa się dalej.

czytaj dalej

Krytyka Komentarzy bereńskich

Salomon Reinach w swej doskonalej krytyce Komentarzy berneńskich (Teutates, Esus, Taranis) tezom tym odmawia, można powiedzieć, wszelkiej wartości. Lecz krytyka jego odnosi się głównie do tych punktów, w których komentator usiłuje upodobnić bogów galijskich do rzymskich. Wiadomo, że wyniki tych usiłowań w ogóle nie mogą być brane pod uwagę. Natomiast to, co mówią Komentarze o samych rytuałach, jest prawdą, zostało bowiem potwierdzone przez inne źródło. Myślę, że mam prawo przyjąć l-o, że ofiara przez powieszenie była praktykowana w Galii: 2-0, że ma ona związek z kultem drzew: 3-0. że jest to praktyka kultu Esusa jako boga skojarzonego z drzewem (jedyna funkcja tego boga, jaką znamy z bezpośredniego dokumentu): 4-o, że Esus mógł być niekiedy upodobniony do Marsa. Nie wyklucza to zresztą w żadnym razie ani tego, że ofiara przez powieszenie

czytaj dalej

BÓG DRWAL CZ. II

Niewątpliwie precyzja Komentarzy berneńskich budzi zastrzeżenia i nieufność. Lecz zawarte w nich informacje potwierdzają pomniki i inne teksty. W Teutates człowieka poświęconego na ofiarę pławiono w cebrzyku, semicu- pium – dosłownie w pół-beczce – zanurzonego w wodzie głową na dół61. Otóż na jednej z płyt wewnętrznych kociołka z Gundestrup można zobaczyć postać, trzymającą za nogi człowieka i pławiącą go w wielkim naczyniu głową w dół62. Ten typ ofiary, jak to miałem okazję wskazać na innym miejscu, był też praktykowany w Irlandii63. Należy zatem wierzyć komentatorowi i nie poddawać się przesadnie sugestii, że przykłady ofiary przez powieszenie znajdujemy tylko w krajach germańskich.

czytaj dalej

Biała Dama – dalszy opis

W opowiadaniach tych można zauważyć przede wszystkim to, że wszystkie one umiejscawiają siedzibę Białej Damy w górach lub wybranych grotach: następnie – że ten, który więzi Damę, jest ludożercą, olbrzymem potwornym i złym, a więc istotą ukształtowaną na podobieństwo Thursów z Eddy, którzy także byli mieszkańcami gór i więzili Idunn. Stwierdzamy również, że w wielu opowieściach europejskich – pominąwszy niemieckie – opartych na tym samym wzorze, jabłka odgrywają pierwszoplanową rolę. Znajdujemy tu cudowną jabłoń wyrastającą w obrębie zaczarowanego zamku, gdzie więziona jest księżniczka: wybawca zrywa z niej jabłko i ciska nim w głowę potwora. Ten pada martwy i wejście do zamku jest już wolne29. Potrzeba już tylko, aby bohater podał jabłko owej Damie 30, albo też ona właśnie daje mu jabłko, które jest jej rękojmią i zarazem talizmanem. I właśnie w adaptacjach tego wątku, które napotykamy w Eddzie, w historii Mengloed i Gerdr31 odnajdujemy te same elementy, które dostrzegliśmy w historii Idunn. Gerdr i Mengloed miały obydwie, podobnie jak Idunn, Thursów za strażników: pierwszego z nich dostatecznie charakteryzuje jego imię – Hrimthursar32: o Mengloed powiedziano wyraźnie, że zamknięta jest w twierdzy olbrzymów, która – jak Thryms- heimr – leży na szczycie góry33. Dostępu do obu tych miejsc broni niszczący ogień, który wybawca przekracza bez szkody34. Nie powiedziano nam co prawda, że ginie w nim strażnik, ale jest wiele opowieści, w których rzeczy tak się właśnie dzieją35. Otóż należy zauważyć, że w dziejach Gerdr i Mengloed, jak również w legendach i opowiadaniach dzisiejszego folkloru, omawiane elementy są zrośnięte z wątkiem narracyjnym. Są to niezbędne rekwizyty scenariusza opowieści o wyzwoleniu. Czymże one są w opowiadaniu o uwolnieniu Idunn – gdzie na pierwszy rzut oka wydają się przypadkowymi – jeżeli nie reprezentują tam szczątków opowieści o oswobodzeniu Idunn, któremu miały towarzyszyć takie same okoliczności, jak w opowieściach o Gerdr, Mengloed i niezliczonych księżniczkach zaczarowanych?

czytaj dalej

Hercules Victor rzymski

Jak się dokonało to wchłonięcie jednej postaci boskiej przez drugą? Pomniki i miejsca, w którychHercules Victor rzymski je znaleziono, dostarczają nam szeregu wskazówek. Osobno wykazać się starałem, że kult drzewa ścinanego przez boskiego Drwala i ukrywającego Byka o Trzech Zórawiach jest -związany z portami rzecznymi !i że praktykują go w szczególności grupy z portów tych żyjące, w pierwszym rzędzie naute. Nautae galijscy nie są prostymi flisami. Są przedsiębiorcami przewozowymi w najszerszym tego słowa -znaczeniu, podejmującymi -się obok rzecznego, tak-że drogowego przewozu. Są to ówcześni importerzy i eksporterzy. Przymykają do nich z jednej strony kupcy, z drugiej niektórzy rzemieślnicy, zwłaszcza cieśle. Bóg tych ludzi, z natury rzeczy, musiał być bogiem handlu i dróg.

czytaj dalej

Sen

Podczas zwykłego snu u człowieka rozdział między jego głównymi częściami składowymi nie zachodzi. Astralne ciało w tym tylko wypadku porzuca materialną powłokę, jeśli jest przyciągane w jakimś specjalnym kierunku.

czytaj dalej

Geografia sporządzona przez greków

W wyniku tego, pojęcia najstarszych autorów greckich o Europie północno-wschodniej są przepojone mitem i legendą w znacznie większym stopniu niż to wszystko, co mówili o innych częściach zamieszkałego świata. I nie tylko na początku swej ewolucji miały one bardziej archaiczne oblicze. Ewolucja ta dokonywała się wyjątkowo powoli. Nigdy też poznanie, które zrodziło się z należycie skontrolowanej obserwacji lub przynajmniej z wiaro- godnych wiadomości, nie wyzwoliło się od pierwiastków mitologicznych. Stan tych interesujących nas pojęć w chwili, gdy zaczynamy o nich wiedzieć cokolwiek, oraz ich stopniowe kształtowanie się – pozwalają w nich rozróżnić, co odnieść należy do bajki a co do rzeczywistości: proces formowania się poglądów występuje tu wyraźniej niż w jakiejkolwiek innej dziedzinie geografii greckiej, choćby najstarszej datą. W najbardziej nawet błędnych, najbardziej fantastycznych historiach – opowiadanych przez autorów greckich o krajach leżących powyżej Scytów i ich bezpośrednich sąsiadów – odnajdujemy element prawdy. Elementy rzeczywistości i bajki, poznanie zdobyte w drodze doświadczenia i mit, podobnie jak filozoficzna interpretacja rzeczywistości zawsze w postaci „wyobrażeń konwencjonalnych“ – występują w nich, jak zobaczymy, jako elementy wzajemnie się warunkujące. W jakiej mierze i w jaki sposób? Wyjaśnienie tego stanowi zadanie niniejszego .studium.

czytaj dalej

HERKULES GALIJSKI CZ. II

Zacznijmy od stwierdzenia, że kwestia kultu Herkulesa nie przedstawia się jednakowo we wszystkich dzielnicach Galii. Uderzają tu przede wszystkim znaczne różnice w samym jego rozmieszczeniu, tym znamienniejsze, iż obszary, w których świadectwa kultu występują najliczniej, nie zawsze są tymi, które kultura Imperium przeorała najgłębiej. Spotykamy wprawdzie znaczne skupienie tycli świadectw nad Renem, gdzie na podłożu germańskim i celtyckim, wzdłuż wiecznie zagrożonego pogranicza i wielkiej drogi wodnej, wkoło obozów i bogatych miast zaludnionych przez żywioły ściągające się ze wszystkich krańców świata rzymskiego, wytworzyła się kultura złożona, prawdziwie wszechrzymska. Za to na całym obszarze Galii Narbońskiej oraz trzech prowincji alpejskich mamy wszystkiego dwa pomniki kultu Herkulesa: stelę figuralną w Nîmes 21 i wspomnianą już serię płaskorzeźb w Vaison. A przecież tam właśnie romanizacja działać zaczęła najwcześniej i postąpiła tak dalece już za Flawiuszów, że Pliniusz o Galii Narbońskiej mógł rzec, iż „Italią raczej jest niż prowincją“ 22.

czytaj dalej