Opowieści o świętych

Nie rozwijały się one jedynie w odgrodzonej od świata celi zakonnej, ale także na miejscu zebrań świątecznych, wśród rzesz ludu świeckiego przybyłego w pielgrzymce i szukającego rozrywki po nabożeństwie. W irlandzkich Żywotach tendencja budująca jest obecna. To należy do rodzaju. Ale jest też w nich więcej reminiscencji folkloru i nawet mitologii pogańskiej niż w jakiejkolwiek innej literaturze hagiograficznej. Dotyczą nieomal wyłącznie świętych rodzimych, a tych lud kochał, czuł ich bliskość, przeniósł na nich to uczucie, którym otaczał był epickie wcielenia swego ideału. Święci irlandzcy są też nie tylko bohaterami w rozumieniu kościelnym – bohaterami cnoty chrześcijańskiej – ale, tak jak wyglądają w Żywotach, podobni są dziwnie do dawnych bóstw. Opowieści o nich łączą się w cykle. Każdy Żywot jest cyklem, zbiorem opowieści poszczególnych, niczym poza osobą świętego nie związanych z sobą, a popularniejsi święci są przedmiotem całych cyklów Żywotów. Najwięcej legend oplata się wkoło postaci świętego Patryka, którego Żyicoty mamy już z wieku VII, oparte na źródłach z VI. Potem idą święty Columcille (czyt. Kolumkill), święta Brigit z Kiłdare, dwaj Ciarani (czyt. Kiaran).

W wieku IX nagromadzenie olbrzymiego materiału epickiego, niemożliwego do ogarnięcia pamięcią, oraz postęp intelektualny bardzo znaczny – Irlandia była wówczas krajem najbardziej oświeconym na całym Zachodzie – prowadzą do stworzenia nowego rodzaju literackiego, który nazywa się potocznie poezją historyczną, a który nazwać by można lepiej dziejopisarstwem wierszowanym, w celu głównie mnemotechnicznym. Treść opowieści epickich zostaje idożona w szeregi, złożone z imion i suchych faktów związanych rytmem i rymem. Między tak powstałymi utworami zdarzają się formą doskonale. Na pierwszym miejscu postawimy poemat Cinaeda hńa h-Artacaina (czyt. Kinedli: zm. 975) O śmierciiiektórych bohaterów irlandzkich-, proste wyliczenie imion i nazw miejscowości, w których bohaterowie polegli, z dodaniem jedynie przy każdym imieniu własnym epitetu lub wyrazu żałości. Prostota jest tu skończonym artyzmem, który wszystko, co zbyteczne, odrzuca dla rzeczowości. Przytoczone imiona przemawiają samym dźwiękiem swoim, harmonijnie łącząc się jedno z drugim. Ale nie każdy poeta był równego Cinaedowi talentu. Poprzednik jego, Dallan Forgaill (zm. 596), domniemany twórca poematu o Tarczy Aeda Ruadha, jest tylko napuszony. Tak samo sztuczne są poematy historyczne, przypisywane Senchanowi Torpeistowi (zm. 644) i Cenn- faeladhowi Uczonemu (czyt. Kennfeladh: zm. 678) – wszystkie zresztą zbyt wcześnie datowane, sięgają bowiem najwyżej wieku IX. Po Cinaedzie poezja historyczna doprowadzona zostaje szybko do absurdu przez jego następców. Cinaed liua Lotchain (zm. 1024) pozostawia utwory, wynoszące łącznie przeszło tysiąc sześćset wierszy, w których są tylko imiona własne, a Flann Maini- strech (zm. 1088) ciągnie jedno takie wyliczenie przez tysiąc dwieście dwadzieścia wierszy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>