Liryka miłosna irlandzka

W wielu wypadkach, jak zauważono już i jak tego przykład widzieliśmy w Pożegnaniu Szkocji przez Deirdrą, z poczuciem życia i piękna natury zespala się wzruszenie miłosne. Kochanek, jak Mider przed Etainą, roztacza obraz przyrody, na której łonie chciałby żyć z kochanką. Często poeta zestawia pogodną harmonię dwóch serc z harmonią lasu, łąk, gór. Albo przeciwnie, życie kipiące, ukryte za pozornie spokojnym obliczem przyrody, przeciwstawione jest ciszy, upragnionej dla udręczonej istoty kochanej: „nie śpi rogacz – śpiewa Grainne Diarmaidowi – nie przestaje bekować: nie ogarnia go senność w kniei, pełnej kosów: – nie śpi łania, beczy i wzywa plamistego jelonka: biega wśród krzaków, nie spoczywa w kryjówce: – nie śpi nocy dzisiejszej cietrzew na wrzosowisku, gdzie wiatr hula swobodnie: słodki jest głos jego dźwięczny: nie śpi nad potokiem. – Ty śpij trochę, śpij choć troszeczkę, nie lękaj się niczego, mężu, któremu miłość swą dałam, synu 0’Duibhne, Diar- maidzie!“.

Liryka miłosna irlandzka bywa często żałosna, przechodzi w lament tragiczny. Wspomnieliśmy wyżej o wstrząsającej skardze Deirdry. Utworów podobnych jest więcej o bardzo rozmaitym odcieniu. Niekiedy lament włożony jest nie w usta kochanka, lecz matki albo przyjaciela. Najczęściej poeta irlandzki wzmacnia wrażenie przeciwstawieniem dramatycznym: tak, na przykład, Cńchulainn płacze nad trupem serdecznego przyjaciela, Ferdiada, którego sam zabić był zmuszony. W ogóle rodzaj poetycki Żalów jest jednym z najchętniej uprawianych przez poetów i jednym z tych, który liczy najwięcej utworów skończenie pięknych, głęboko przejmujących patetyzmem lub melancholią. Odmianą Żalów są Pożegnania. Te często bywają dialogowe, co pozwala poecie spotęgować efekt dramatyczny. Jedne i drugie stanowią częste urozmaicenie opowieści epickich.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>