Intensywne życie nadzmysłowe

Rzut oka wystarczy, aby się przekonać, że całe to intensywne życie nadzmyslowe, ujawniające się na wąskim pasie granicznym, jest takie samo, jakie przypisuje się przestrzeniom dzikim, niezamieszkałym, nieuprawnym. Pozwalałby na to przypuszczenie zgubny charakter owych duchów i mocy bezpostaciowych, które tam krążą o każdej porze i czatują na rzadkie chwile i szczególne okazje, by móc dostać się na obszar zamieszkały przez ludzi. Lecz mamy także i dowody sprawdzone. Właśnie w tych samych okolicach Italii, gdzie grzebie się zmarłych na granicach, chowa się ich również na terenach nieuprawnych, skalistych, dzikich. W Polsce te same duchy, które krążą wzdłuż granic, czują się jak u siebie w miejscach leżących na uboczu i nieznanych. „Nędzę“ owiniętą w gałgan można równie dobrze powiesić na gałęzi w łesie, jak wyrzucić na granicę. Widziałem takie wiszące na gałęziach „nędze“ niejednokrotnie.

Lasy, góry, moczary zaludnia specyficzny dla tych miejsc świat duchów, ale duchy te wylęgają także na pasy graniczne i odwrotnie – duchy graniczne przenikają do owych odludnych okolic. Występuje to wyraźnie w fakcie, że procesja, wyruszając w dni świąteczne z lasu, posuwa się następnie szlakiem granicznym. Płoty graniczne, to według Hucułów droga różnych duchów, a według Polaków – droga śmierci. Otóż siedziba duchów znajduje się właśnie gdzieś w górach lub w Iesie. Albowiem wszystkie miejsca położone na odludziu, nie wyłączając granic, odznaczają się tym samym charakterem. Nic w tym zresztą dziwnego: granica między dwoma obszarami jest terenem leżącym odłogiem, pozostawionym umyślnie w stanie dzikim, podobnie jak pustkowia i nieużytki. Jedne i drugie są terenami niczyimi, rozdzielającymi dwa obszary zamieszkałe i zorganizowane dla normalnego życia.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>