Historia Taliessina

Ale związek omawianej opowieści z późniejszym romansem rycerskim nie wyraża się tylko włączeniem jej do cyklu króla Artura. Niezliczone drobne szczegóły, tyczące się stroju, sposobu zachowania się, zwrotów mowy w dialogach, świadczą o przenikaniu obyczaju rycerskiego do Walii w czasie, gdy opowieść została zredagowana (XII w.). Co więcej, zarówno sam Kulhwch, jak Artur oraz ci, co otaczają go, są już w znacznej mierze wcieleniami owego ideału męstwa, hojności, wierności bezinteresownej i oddania służbie niewiast, przede wszystkim honoru, którym jest ideał rycerski. Olwen zaś zupełnie już podobna jest do tych pięknych pań, zamieszkujących zaklęte zamki albo więzionych, które w późniejszych opowieściach czekają na mającego je wyzwolić rycerza i nagradzają go swoim sercem i ręką.

Z drugiej strony, nie należąca do zbioru i zredagowana znacznie później Historia Taliessina przekonywa nas o tym, jak mocno zakorzenione było w Walii zamiłowanie do cudowności i jak długo mit był tam żywy. Przeżył on nawet romans rycerski. W wieku XIV był to już rodzaj literacki zarzucony przez autorów kimryckich. Natomiast w tymże wieku znajduje się między nimi taki, który nawraca do starych podań treści mitycznej, a ogromne powodzenie Historii Taliessina świadczy, że nie był odosobniony w swych upodobaniach. Opowieść o kolejnych wcieleniach legendarnego wieszcza jest przeniknięta tym samym duchem, co najstarsze cztery Mabinogion. Jest to zarazem ostatni średniowieczny utwór powieściowy walijski.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>