Dyan Chohan

Nie ma takiego Dyan Chohan, który niegdyś nie był zwykłym człowiekiem, obleczonym w materialne ciało, nikt więc nie potrzebuje czekać do siódmego okresu, aby stać się aniołem. Buddha, najwyższy adept, jeszcze podczas życia swego na ziemi, osiągnął Nirwanę i został aniołem planetarnym, to znaczy, że dusza jego mogła wznosić się ponad gwiezdne szlaki, zachowując całkowitą świadomość, nie opuszczając ziemskiej powłoki – fizycznego ciała. Jego boska osobowość zdołała wyzwalać się całkowicie z więzów materializmu tak, że chociaż jego boska dusza całe dnie, tygodnie, a nawet lata była w tym ciele nieobecna, to jednak ciało to ani w swojej naturze, ani inteligencji, ani indywidualności żadnej zmiany nie zdradzało.

Jest to najwyższy stopień uduchowienia, który adept może na tym świecie osiągnąć, lecz wypadek taki zdarza się równie rzadko i jest równie niezwykły, jak sam Buddha. Ostatnim, który ten stopień uzyskał był Tsong-Ra-Pa, reformator lamanizmu. Wiele jest takich, którzy otaczającą ich skorupę przełamać mogą, lecz niewielu takich, którzy mogli używać w pełni swej okultystycznej siły, gdy są poza sferą własnego ciała. Życie z pełną świadomością w królestwie ducha, jest dla wielu ludzi tak samo trudne, jak np. dla niektórych pływanie, choć przecież w każdym człowieku jest odpowiednia do tego zdolność. Taki anioł planetarny może wedle własnej chęci przybierać materialne ciało we wszystkich strefach wszechświata naszego systemu słonecznego lub też opanować każde ciało, ale żaden adept nie ma prawa poddać się woli słabszego, choćby nawet w wolności urodzonego człowieka. Wszakże to jest ulubionym zajęciem ’’synów ciemności“, czarowników, widm i demonów .

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>