Daily Archives 2017-08-18

LITERATURY KÓRNICKA I BRETONSKO-ARMORYKANSKA CZ. II

Najdawniejszy zachowany pomnik tej literatury sięga końca wieku XI. Jest to tzw. „tragedia“, właściwie misterium o temacie żałosnym, Żywot święte} Nonny i jej syna, świętego Dawida. ' ' ' ' „-’s: | Z czasów późniejszych, zwłaszcza z drugiej połowy wieku XVIII i z początku XIX, mamy znaczną ilość podobnych „tragedii“: zebrano ich razem przeszło setkę. Cieszyły się one ogromnym powodzeniem u ludu, który często wbrew zakazom władzy kościelnej, dopatrującej się bezczeszczenia świętych rzeczy w przedstawieniach prostackich, niejednokrotnie własnymi siłami inscenizował ulubione utwory. Granie ich, czytanie i kopiowanie uchodziło u wieśniaków i drobnych mieszczan za zasługę przed Bogiem. „Tragedie” bre- tońskie wywodzą się z francuskich misteriów średniowiecznych i często są tylko nieudolnymi ich przeróbkami. Ale niektóre osnute są na tematach bretońskich, nie francuskich, przedstawiają na przykład żywoty świętych lokalnych, tak jak lud słyszał je opowiadane w kazaniach, z dodatkiem legend. Jest także trochę „tragedii“, których wątku dostarczyły romanse rycerskie, dawno już zapomniane we Francji. Przeważnie są to utwory dość nieudolne, o konstrukcji luźnej, pełne powtórzeń, tyrad, ciągnących się przez kilka stronic. Język roi się od słów i zwrotów francuskich, które autorom wydawały się uczeńsze i dostojniejsze niż własne. Typowym przykładem takiego nużącego i wręcz nudnego misterium jest Miron er de la Morf. akcji żadnej, tylko dialogi między Bogiem i świętymi, między świętymi, między aniołami i diabłem, między cnotą i grzechem. Ale w innych są poszczególne sceny dobre, nawet bardzo dobre. Niewprawny autor Świętej Tryfiny, na przykład, zdobywa się od czasu do czasu na sytuację naprawdę efektowną i na dialog, w którym głębokie wzruszenie religijne znajduje wyraz, wprawdzie naiwny, niemniej dobitny. Obok „tragedyj“ mamy trzy tylko farsy, z których dwie mają za temat „zapusty“. Są typu podobnego do francuskich soties z wieku XV, ale pochodzą !z końca XVIII i XIX. Słowem, mamy tu do czynienia z przeszczepionym na inny grunt przeżytkiem, tym ciekawszym, że ilość zachowanych utworów pozwala nam zdać sobie sprawę lepiej niż bezpośrednio we Francji czy gdzie indziej, czym był średniowieczny teatr ludowy.

czytaj dalej