Daily Archives 2017-07-10

Cykl łaigeński – kontynuacja

Przyczyniło się to niewątpliwie do spotęgowania żywotności cyklu lai- geńskiego, którego bohaterowie, ulubieńcy ludu, doczekali się w końcu uznania nawet ze strony kleru. W rzeczy samej, opowiadano, że wędrując po Irlandii apostoł jej, święty Patryk, nawrócił spotkanego starego Oisina, a dowiedziawszy się odeń o czynach fiannaóiv pokochał dawnych bohaterów. Finna zmarłego wydobył nawet z piekła. Zasilany nieustannie tematami wzbogaca się więc cykl laigeński coraz to nowymi opowieściami dopóty, dopóki Irlandia wydawała epików, tj. do końca XVIII wieku poczynając od VIII. Ostatnim, który je tworzy jeszcze prozą, jest Michael Comyn (zm. 1760). Jako bohaterzy ballad, Finn, Oisin i towarzysze żyją jeszcze dłużej. W miarę bowiem, jak zaczyna wrychodzić z użycia opowieść przeplatana prozą i wierszem, tj. począwszy od wieku XV, zastępuje ją ta nowa forma. Są to krótkie utwory, rzadko wynoszące ponad dwieście wierszy, w mowie wiązanej od początku do końca, poświęcone opisowi jednego określonego zdarzenia, prawie zawsze tragicznego. Ballada w Irlandii i Szkocji tak ściśle zwią zana jest początkowo z cyklem laigeńskim, jako ostatnia postać przybierana przez składające go opowieści,’iż przyjęto mówić tam o „balladzie osja- nicznej“ jako o szczególnym rodzaju poetyckim. Formą pośrednią są opowieści, w których poza krótkim wstępem i objaśniającymi przejściami prozą – reszta jest wierszowana. Istnieje też wiele legend lokalnych, po części związanych z cyklem Finna, które są całkowicie pisane wierszem. Zbiór takich legend mamy z wieku XII.

czytaj dalej

Cykl łaigeński

Młodszy od ulackiego jest cykl łaigeński, zwany tak od królestwa Laigen (dziś Leinster), inaczej cykl Finna czyli osjaniczny, od bohaterów głównych Finna mac Cumhail i jego syna Oisina. Opowieści tego cyklu zdają się być stworzone początkowo w środowisku ludowym. Faktem jest, że dość późno znajdują uznanie na dworach i u uczonych poetów zawodowych – nie wcześniej niż w wieku XII. Faktem jest także, że bohaterowie wyposażeni są w cechy, które zapewniały im popularność wielką u ludu, mniej polecały ich względom arystokracji. Finn jest synem cumal, tj. niewolnicy. Jest dowódcą bezdomnej kupy zbrojnej, fiantia’ów, zaciągających się do służby więcej dającemu: takie żołdactwo zawodowe występuje wprawdzie niejednokrotnie w historii irlandzkiej, ale nigdy nie jest zbyt dobrze widziane przez przedstawicieli arystokratycznego ustroju plemiennego. Poza tym Finn i towarzysze jego występują bardzo często jako przedstawiciele sprawiedliwości społecznej – gromią tyranów, ujmują się za uciśnionymi, rozdają ubogim łupy zrabowane u bogaczy. Natomiast z chwilą, gdy Finn zyskał sobie uznanie sfer wyższych, nie stracił go już do czasu, aż te zapomniały swego pochodzenia. Wśród ludu zaś imię jego jest dotychczas popularne. Stał się wcieleniem bohatera narodowego i wyparł zupełnie w cień starszych od siebie Ulatów. Miał też od razu odpowiednie zadatki. Cykl jego staje się popularny w okresie najazdu skandynawskiego (IX-X w.), w którym to czasie drużyny podobne do fianna ów odegrały wybitną rolę w obronie kraju. Powstał w owym Laigen, które dźwigało na sobie główny ciężar walk z barbarzyńcami, mocno siedzącymi w Dublinie i w Wex- fordzie, i z którego wyszedł wielki Brian Boru, wskrzesiciel zjednoczenia całej Irlandii pod jedną władzą (1014). Toż Laigen jest długo głównym ośrodkiem oporu przeciwko Anglo-Normandom, po podboju Henryka II (1172): Uladh i Mumhan (dziś Munster) mniej są narażone i dopiero znacznie później, w wieku XVI, przyjdzie na nie kolej przewodzenia walce. Zanim to się stało, cykl Finna cieszył się już od dawna wzięciem ogólnym.

czytaj dalej

UTWORY TREŚCI NARRACYJNEJ

Ze względu na wiek rękopisów i, co ważniejsza, form językowych pierwsze miejsce w przeglądzie historycznym literatury irlandzkiej przypaść by winno utworom treści religijnej. Zaczniemy jednak od epiki. Chociaż bowiem najstarszy zachowany rękopis treści epickiej sięga zaledwie wieku XI, a język tekstów pozwala cofnąć się najwyżej o dwa jeszcze stulecia, mamy dane do stwierdzenia, że język ten jest przez przepisywaczy zmodernizowany i że znaczna część opowieści istniała już w wieku VI. Co więcej, nie tylko material tradycyjny, opracowany przez epików, ale i duch, w którym tworzą, jest jeszcze zupełnie pogański. Opowieści cyklu najdawniejszego, tzw. ulackiego, przenoszą nas nawet w środowisko żyjące kulturą drugiego okresu żelaza, co w Irlandii odpowiada najpóźniej I wiekowi przed Chrystusem.

czytaj dalej