Daily Archives 2015-12-21

DRZEWO ESUSA I KULT SZLAKÓW RZECZNYCH W GALII CZ. II

Prawą ręką podnosi nóż i uderza ofiarę, uchwyconą lewą ręką. Lecz ofiarą tą nie jest drzewo. Jest nią wąż. Prawda, że nie jest to wąż wielogłowy jak klasyczna Hydra. Lecz w przedstawieniach plastycznych Hydry – zwłaszcza w Galii – wielogłowość nie jest bezwzględną regułą. Bóg Smert (…) jest więc ogniwem pośrednim pomiędzy Esusem a grupą galo-romańskich Herkulesów, którzy są z pewnością bogami lub bohaterami tubylczymi przekształconymi w Herkulesa. Istotnie, wężohójca jest w krajach celtyckich postacią tak rozpowszechnioną192, że nic nie skłania do podejrzeń, iż zawdzięcza tu swe istnienie wpływom rzymskim. Nie bez podstaw można więc widzieć w Esusie boga spokrewnionego z Herkulesem: z jednej strony z zabójcą Hydry, z drugiej z wędrowcem, który zdobył wrota tajemnych siedzib i z wysp odległych sprowadził na powrót woły, byka czy cudowne owoce 193.

czytaj dalej

Samobójcy

Samobójcy, którzy w celu ucieczki od życia zniszczyli swój fizyczny organizm i jego siłę materialną, przechodzić muszą wiele cierpień, właśnie z powodu niewyczerpanej energii życiowej. Naturalnym następstwem tego czynu (o ile został spełniony umyślnie i z pełną świadomością) jest dla nich to, że nadwerężają tym czynem swój szósty i siódmy pryncyp, nie niszcząc ich wprawdzie bezpowrotnie, mogą bowiem z nimi jeszcze wejść w połączenie, jeśli w dalszej przemianie zdobędą się na poddanie się swemu przeznaczeniu i gorąco zapragną osiągnąć wyższą sferę. O ile jednak silniejszą będzie tęsknota za światem i życiem, wówczas spadają one jeszcze niżej i jeszcze więcej przywiązują się do materii. Dusze te wówczas przepełnione są namiętnościami lub zmysłowymi żądzami i przechodzą w strefę intensywnych pożądań (Kama loca). Tam jednak, wobec tego, że nie mają już fizycznej możliwości zadowolenia swoich żądz, usiłują zawładnąć organizmem żywego człowieka, aby móc stworzyć sobie warunki dla odczuwania zmysłowych rozkoszy. Tym jednak sposobem narażają się na wielkie niebezpieczeństwo – bo o ile nadejdzie chwila, w której mieli umrzeć naturalną śmiercią – nieśmiertelna ich cząstka (monada) może pójść na wieczystą zatratę57.

czytaj dalej

„Organizmy religijne“ zrodzone z podziału przestrzeni

Stanowią one tyleż odrębnych indywidualności, ile jest odgraniczonych wycinków przestrzeni. Dwa miasta, dwie parafie różnych mają bogów i różnych patronów. Rzecz to nieistotna, czy oznacza się ich nazwą jednostkową czy rodzajową. Duchy lokalne: Matki, Matrony, Duchy Opiekuńcze czy Fortuny, są wyłączną własnością tych miejscowości, wsi, miast czy okręgów, w których się je czci. Toteż ludzie starają się je wyróżnić za pomocą przydomków toponomicznych [7]. Podobnie Madonny dwóch kościołów, sąsiadujących ze sobą, -są różnymi Madonnami, a Matka Roska z Lourdes nie jest identyczna z Matką Boską Częstochowską.

czytaj dalej

Poezja religijna

Ze względu na formę przyjęto zaliczać do liryki niektóre rodzaje utworów, które treścią swą zbliżają się raczej do epiki. Mowa o panegirykach, pochwałach zmarłych, proroctwach, satyrach. Jest w nich obecny, jak w epice, element powieściowy: chwali się albo gani zalety i wady, czyny i poniechania, przy czym opisuje się i opowiada. Jednak poeta, może pozornie – gdyż często pisze na zamówienie – bez przekonania, ale bądź co bądź zajmuje określone stanowisko względem tematu. A zdarza się, że naprawdę jest wzruszony. Dlatego i my omówimy te rodzaje poezji w związku z liryką.

czytaj dalej