Daily Archives 2015-12-18

Co to jest Yoga i czym są okultystyczne ćwiczenia

Yoga (z sanskrytu yog – wiązać) oznacza związek człowieka z Bogiem, czyli innymi słowy spełnienie w człowieku najwyższego bosko-człowieczego ideału, co w pojęciach chrześcijańskich oznacza przejście w Chrystusa – a co zwie się boskim człowieczeństwem. By takie połączenie umożliwić, indyjska filozofia podaje pewne reguły, jako środki pomocnicze, które jednak są zupełnie bezużyteczne, jeśli człowiek nie posiada tego, co jest najważniejszym poczuciem wszechobecności boskiego ducha i bezpośredniego wpływu jego w swojej duszy: do połączenia się bowiem z pierwiastkiem boskim nie wystarczają puste ceremonie, litanie, żadne zewnętrzne pozory, pozbawione treści – jedynie tylko wewnętrzna pobożność i wzniosłość mogą zbliżyć duszę ludzką do Boga.

czytaj dalej

Nieśmiertelnymi uczuciami są jedynie miłość i nienawiść

Szczęście duszy w niebiańskiej krainie (Devachan) nie polega na wspomnieniu radosnych przeżyć, lecz na prawdziwym urzeczywistnieniu jej pragnień. Kiedy dusza przez nowe wcielenie wstępuje w nowe życie i tym samym odsuwa od siebie swoje niższe przyczyny i wszystko, co ją wiązało z poprzednim istnieniem, żyje wówczas w swoim własnym świecie i cieszy się swym dorobkiem niebieskim.

czytaj dalej

Pogląd na pochodzenie Herkulesa w celtyckiej części Galii

Te napisy, które posiadamy, potwierdzają nasze przypuszczenie. Wśród ich dedykantów jeden tylko, Sex. Orgius Suauis Aeduus, należy zapewne do szlachty tubylczej: zachował on swoje imię celtyckie wśród tria nomina, co czyniła zwykle tylko arystokracja, dumna ze swego pochodzenia. Dedykuje on w Châlon-sur-Saône podstawę z napisem Aug(usto) sacr(um), deo Hercułi, obok niej drugą z napisem Aug(usto) sucr(um), deo Mercurio, kojarzy więc obu bogów z kultem urzędowym. Oba napisy kończą się dodatkiem l(ocus) d(atus) ex d(ecreto) p{agi) 57. Sex. Orgius Suauis działał więc publicznie. Ale i on nie może się pochwalić żadną piastowaną godnością państwową. Jest po prostu rzymskim obywatelem i miejscowym panem, który z własnej szkatuły – d(e) s(ua) p(ecunia) d(edit) – zapłacił swemu pagus koszty związane z lojalnością poddańczą względem cesarza. Są wśród nich obywatele rzymscy, ale takie nazwiska jak L. Valerius Terentins w Burgundii 58, Tib(erius) Iul(ius) Iulian(us) 59 w Rançon u Lemowików, nie tylko że niedostatecznie maskują krajowców, ale nie wskazują niczym należenia do wyższej warstwy społecznej: pierwszy został obywatelem dzięki protekcji jakiegoś Terentiusa, drugi dzięki łasce któregoś z członków domu julijskiego – ale żaden nie przytacza żadnego tytułu po nazwisku. Jeszcze mniej dostojnie wygląda imię dedykanta z La Gau- bretiere w departamencie Wandei u Piktawów, F(uluius) Priscinus Fuluiam f(ilius) 60. Nie maskowanymi zaś wcale tubylcami, nie posiadającymi nawet obywatelstwa rzymskiego, są przytoczony już Taliounus Oriclae f(ilius) z Metz oraz dedykant z Langres, którego imienia nie udało się wprawdzie odczytać z zupełną pewnością, z tego jednak, co odczytano, wynika, iż jest ono pojedyncze, a także iż tak samo jak imię ojca, jest barbarzyńskie 61. Świadczy to o tym, iż zarówno Taliounus, jak dedykant z Langres nie należeli do ludzi przodujących w społeczeństwie. Inaczej nawet na długo przed Klaudiuszem doczekaliby się obywatelstwa. W rzeczywistości ludzie ci wszyscy są typowymi przedstawicielami tej licznej i ruchliwej klasy średniej, która po podboju rzymskim, korzystając z rzymskiego pokoju i otwartych przez włączenie do Imperium ogromnych możliwości rozwoju materialnego, zaczęła w Galii rość szybko w zamożność i wpływy. Llerkules jest ich dawnym bogiem, którego czcili, gdy żołnierz Cezara nie był ich jeszcze poddał władzy Rzymu i jednocześnie wyzwolił ich jako warstwę społeczną. Czcili go od dawna po domach swoich Arwerni – wymiary znalezionych na ich terytorium posążków wskazują, że były to świętości domowe – czczą go też oni prywatnie na równi z bogami rodzimymi o imionach celtyckich: żołnierz rzymski, z pochodzenia Remus, służący w Rzymie i osiadły w Cure Sabińskiej, poświęca pomnik figuralny Ioui, Mercurio, Flerculi, Arduinn{a)e, Camulo 62: dwoje ostatnich przedstawionych jest w postaci Diany i Marsa. Kojarzą go z bóstwami czczonymi wyłącznie w pewnej okolicy, niewątpliwie tubylczymi. Przykład tego widzieliśmy u Trewerów północnych, -gdzie Herkules towarzyszy bogini z wężami. Drugiego przykładu dostarczają rzeźby skalne z lasów ciągnących się na pograniczu Trewerów i Mediomatrików, świadczące o czci jakiejś bogini miejscowej, natury przeważnie leśnej, bo zwykle upodobnionej do Diany: otóż ta Diana ukazuje się raz w towarzystwie Marsa i Herkulesa63. Wreszcie w Saintes Herkules jest członkiem trójcy, której postacią centralną jest Cernunnos, rogaty bóg siedzący, znany nam jako specyficznie galijskie bóstwo64.

czytaj dalej