Daily Archives 2015-12-06

Dawność kultu Herkulesa w Galii – kontynuacja

Z wyjątkiem okolicy Vaison, gdzie omówione płaskorzeźby są odosobnione zupełnie, wszędzie, gdzie odkrywamy ślady dawności kultu Herkulesa, stwierdzamy zarazem nieprzerwany i bujny jego rozwój. W Belgice całej, we wschodniej i środkowej części cezarowej Celtyki obfitość świadectw jest wielka. Tylko napisów jest niewiele. Ale to właśnie, że w stosunku do pomników figuralnych są one tak nieliczne, pozwala przypuszczać, iże społeczna podstawa kultu Herkulesa jest tu nie mniej szeroka niż nad Renem, a także, że stanowić ją musi przede wszystkim ludność tubylcza. Napis staje się niezbędnym dodatkiem do pomnika figuralnego tam, gdzie ludność do pisania i czytania jest wdrożona. Napis wyryć musi człowiek obcy, jeśli nie chce, by o dowodzie jego pobożności zapomniano. Ale po co napis na przydrożnej „figurze“, przedstawiającej znaną każdemu przechodniowi postać świętego i wystawionej przez dobrze znanego wszystkim sąsiadom fundatora? To, co jest prawdą dziś w kraju naszym, było też prawdą w Galii rzymskiej. Fundatorowie pomników Herkulesa dają tam wyraz swojej osobistej, prywatnej nabożności. Stawiają pomniki bogu swojemu i sąsiadów swych. Nie piszą, bo nie jest to ani im, ani nikomu potrzebne, a także dlatego, że nie mają co pisać – ani godności piastowanych, ani głośnego nazwiska. Są to skromni ludzie należący do skromnych społecznie klas ludności, dostatecznie jednak zamożnych, by móc się zdobyć na koszt nieraz sporego rzeźbionego pomnika. Nie należą przeto do wiejskiego gminu, przywiązanego do gleby i upośledzonego materialnie.

czytaj dalej