Daily Archives 2015-11-23

Celtowie i zdolność do poetyckiego przeżywania

Dziwne byłoby, by z tą zdolnością do poetyckiego przeżywania Celtowie nie byli dostępni natchnieniu, płynącemu z dwu wzruszeń najpotężniejszych – religijnego i miłosnego. Są też w oddaniu obu mistrzami nad mistrze. Zawsze bywali. Obok niezrównanego w zwięzłości i powadze wyrazu adoracji pokornej a ufnej, którym jest staroirlandzka tzw. Modlitwa Nininea (VIII w.), postawić można utwory nowożytnego Dugalda Buchanana (1716-1768), Szkota – pokorne a rozpaczliwe. Plastyczność średniowiecznej literatury wizyjnej irlandzkiej odnajdujemy równie potężną w późnym bretońskim Misterium świętej Tryfiny (XVII w.). A przebogatą, to cieniowaną subtelnie – raczej poddającą niż narzucającą wzruszenie – to namiętną i wybuchową, jest celtycka poezja miłosna, zarówno ta, która uczucia wyraża: liryka, jak ta, która dzieje ich opisuje. Przy tym ma jedną właściwość: wielki szacunek dla przedmiotu miłości i dla miłości samej. Zawsze otacza kobietę czcią wielką, jakby istotą była z innego świata, tajemniczą po trochu. Miłość zaś, choć bynajmniej nie pozbawiona zmysłowości, pojęta jest jako wzruszenie wytworne albo jako namiętność tak potężna, że opanowanego sobą wywyższa ponad poziom ludzki, przeistacza w uosobienie potęgi natury. Miłość, to w powieści celtyckiej najdawniejszych nawet czasów pożądanie zlania się z drugą istotą tak zupełnego, że z konieczności doprowadza do zatracenia istoty własnej. Tylko w śmierci obojga kochanków cel swój osiągnąć może. Nie w samobójczej, ale w takiej, która jest naturalnym końcem ziemskiej udręki, otwarciem bramy życia nowego w jedności zupełnej, wieczyście odradzającej się w kręgu odrodzeń natury.

czytaj dalej

Stany ducha

Niebo (Devachan) i piekło (Avitchi) sę to stany ducha, zjawiające się nie tylko na tamtym świecie. Każdy człowiek może je również i na tej ziemi przeżywać. Gdy jednak po śmierci zniknę zewnętrzne, zmysłowe wrażenia zasłaniajęc nam niebo w duszy i ogłuszajęce głos sumienia, gdy wskutek rozstania się duszy z ciałem, rozum zatraca władzę panowania nad nimi (ma to miejsce również i podczas snu) – wtedy te stany ducha daleko silnniej występuję i dusza staje się igraszkę różnych sił na nię działajęcych, zaś okres trwania takowych zależy od ich intensywności się odwróci. Oznacza to, że dobrowolnie się gubi i gasi w sobie iskrę Bożą. Wówczas już nie może liczyć na przebaczenie: przy następnym narodzeniu przychodzi na świat jako bezbożne stworzenie. Człowiek zwykły, który jeszcze nie doszedł do rozpoznania własnego Boga, nie działa z wolną wolą. Wszelkie głupstwa, grzechy a nawet zbrodnie popełnione z braku rozumu, spowodowane namiętnością lub słabością, nie oznaczają jeszcze duchowego zepsucia i człowiek nie jest za nie całkiem odpowiedzialny. Inaczej rzecz się ma z czarną magią. Bardzo mądrym prawem natury jest, że grzesznemu człowiekowi nie wolno kosztować owocu „drzewa życia „, bo przez spożycie takowego może on nabyć takich sił, przez które stać się może szatanem (Mojżesz III.22). Kto łączy się ze złem, czyniąc zły użytek z sił boskich, sam staje się ich ofiarą. Taki człowiek opuściwszy ziemię, w tym samym stanie znowu na nią powraca. Zło jest materią pozbawioną ducha. Duchowość podnosi duszę, materia pociągają w niższą strefę, zresztą każdy tego sam na sobie doświadczyć może.

czytaj dalej

Misja anioła planetarnego

W niektórych jednak epokach aniołowie planet działanie swe objawiają. Np. na początku jakiejś nowej ludzkiej rasy, lub nowego cyklu istnienia udział ich w życiu ludzkości jest niezbędny, aby w niej obudzić na nowo odwieczne prawdy. Wtedy zjawia się taki anioł na ziemi lub na odpowiedniej planecie dla wywierania swego wpływu na wrażliwych umysłach nowej rasy, by nowe generacje nie 79DO tego rzędu zjawisk można zaliczyć bawienie się hipnotyzmem i opętanie. zapomniały wyższej nauku . Taki anioł planetarny jest nieomylny (jest on Zbawicielem świata).

czytaj dalej

Jarwa (astralne zwłoki)

W kilka dni pani Carter znalazła ów rysunek i wyznała mężowi, że postać tą widziała wchodzącą do jego gabinetu przed kilku dniami. „ Kto to jest? ” – spytała. „ To jest nasz duch ” – odpowiedział pastor z uśmiechem, zaś że żona była odważną kobietą, więc również się uśmiechnęła.

czytaj dalej

Skandhas

Rozumiemy dobrze, że powyższe teorie nie przypadną do smaku pewnego rzędu spirytystom, którzy uprawiają przebywanie z „ukochanymi zmarłymi”. Wiele już było gorących dysput na ten temat. Jednakże to, co umieściliśmy w tej kwestii jest wyciągiem z listów tybetańskich mistrzów, otrzymanych przez nas za pośrednictwem H. P. Bławackiej, mniej więcej przed 25 laty. Z nich to późniejsi pisarze czerpali swoją wiedzę, opracowując ją na swój sposób. Zasługują one bez wątpienia na uwagę i na głębsze studia.  nowy kształt, w skład którego wchodzi grupa Skandhas, czyli duchowa, fizyczna i astralna indywidualność. Całość nazywamy „człowiekiem”. Skandhas są to:

czytaj dalej

Opowieści cyklu Finna

Opowieści cyklu Finna są mniej dramatyczne niż ulackie. Natomiast cechą ich zwykłą jest uczuciowość, której brak ulackim zarówno w opisie miłości ludzkiej, jak czaru przyrody. Obraz lasu w historii żałosnej o Diarmaidzie i Grain- ne jest jednym ,z najpiękniejszych, które zna jakakolwiek literatura.

czytaj dalej