Daily Archives 2015-11-20

Wulkan jako uczestnik grupy bogów o stałym składzie

Dostarcza na to dowodu inny port galijski, port zarazem rzeczny i morski, Nantes. Imię Wulkana pojawia się tutaj aż w trzech napisach: duża to ilość jak na jedno miasto, w dodatku w Galii, gdzie napisy poświęcone Wulkanowi są przecież rzadkością. Dedykantami jednego z nich są dwaj acłores, czyli adwokaci, mieszkańcy, vicani, portu 110. Drugi napis mówi o odstąpieniu tymże vica- iils kawałka ziemi i portyku, by je złożyć w ofierze Wulkanowi111. Wreszcie trzeci, najbardziej znamienny, jest dziękczynnym ex-voto za ocalenie mieszkańców portu i nauturum Loary: Deo Vol(cano) pro salute uic(anorum) Por(tuenshnn) et nau(tarum) Lig(ericorum) 112. W dwóch zaledwie wypadkach na trzy (jedynych dwóch, w których można ustalić charakter dedykantów) dedykantami są vicani portu. Zazwyczaj jedno z pierwszych miejsc w dedykacjach galo-romań- skich, wyliczających korporacje rzemieślnicze, zajmują nautae: w Lyonie ustępują pierwszeństwa jedynie kupcom winnym113. Tam wszakże, gdzie się wzywa opieki Wulkana, wymienia się na pierwszym miejscu licanos. Mamy zatem prawo przypuszczać, że w Nantes Wulkan jest przede wszystkim bogiem vica- norum i jeśli wzywa się go dla potrzeb nautarum Loary114, to tylko ze względu na bliskość interesów obu tych grup.

czytaj dalej

EPOS „ZAGNANIE KRÓW Z KOLNI” – WALKA Z FERDIADEM CZ. III

Natarli na siebie najpierwszymi sposobami sztuki bojowej. Uzbroili się jednakowymi, do gry wojennej zdatnymi tarczami… ośmiu dzirytami, ośmiu nożami z rękojeścią z zęba morsa, ośmiu oszczepami z takimiż ujęciami. Odlatywać od nich zaczęły i przylatywać, jak pszczoły w pogodny dzień. Żaden z dwu nie cisnął ani razu tak, by nie trafił, i tak każdy z nich usiłował porazić przeciwnika swą sztuką od przedświtu aż do środka południa, ale wszystkie ciosy były odbijane środkiem lub brzegiem tarcz. I mimo że doskonałe było ciskanie, obrona była tak świetna, że żaden z nich nie zakrwawił się w ciągu tego czasu. – Porzućmy tę zbrojną zabawę, Kuchulajnnie – rzekł Ferdiad – bo nie rozstrzygnie ona między nami. – Oczywiście, przerwijmy, skoro czas po temu – odrzekł Kuchulajnn. ……….

czytaj dalej

Thursowie cz. II

Thursowie ani ich faktyczni spadkobiercy, Trollowie44, nie uprawiają ziemi. Pędzą oni życie pasterzy i myśliwych w górach i w lasach, są rybakami na wyspach i przylądkach – żyją zawsze w odległych i trudno dostępnych pustkowiach. Z głębi swych siedlisk niszczą postęp kultury ludzkiej powodując powodzie, lawiny, gwałtowne przypływy morza. Jeśli przechodząc jak zwykle strumień w bród, zostaniesz nagle porwany i zatopiony gwałtownym wezbraniem wody, to jest to dzieło jakiegoś Thursa lub Trolla45. Inny znowu sprawia, że na podróżnika zwala się masa śniegu lub kamieni ze szczytów górskich: jeszcze inny – miażdży drwala ciężarem ściętego drzewa albo rozciąga trzęsawiska na drodze myśliwego i nasyła nań gniewną niedźwiedzicę. Jednakże ich wrogość nie zawsze jest nieubłagana. Można sobie zyskać ich neutralność a nawet przychylność poprzez modlitwy, ofiary, oddawanie czci. Słowem – są to bogowie i geniusze okolic i miejsc nieuprawnych, władcy dzikiej przyrody, bliscy krewni irlandzkich Fornori46 oraz Tytanów i Gigantów mitologii greckiej, którzy prowadzą podobną walkę z bogami Olimpu, gdyż nie uznają ich władzy, i których niszczy Herakles – podobny Thorowi. Przypominają ich również olbrzymim wzrostem, strasznym, czasami wprost potwornym wyglądem oraz zdolnością przybierania postaci zwierząt i ptaków, jaką niektórzy z nich posiadają. I tak samo jak Tytani i Giganci, Thursowie posiadają tajemnice i bogactwa, które trzeba im wydzierać siłą lub podstępem. Otrzymują często w Eddzie przydomek Mędrców i widzimy, jak sami bogowie zapytują Thursów o tajemnicze rzeczy47. W pewnym filozoficznym opowiadaniu zawartym w Gylfaginning – w którym widzimy, jak Loki bez powodzenia ściga się w żarłoczności z ogniem, a Thor, potężny pijak i najsilniejszy z silnych, okazuje się niezdolnym do wypicia morza ani pokonania starości – rola inscemizatora i komentatora powierzona jest właśnie Thursowi48. Wreszcie to, co Azowie mają najcenniejszego na swoim dworze: słynny kocioł, w którym warzą piwo49, miód, którym raczy się Odyn50, jabłka Idunn – wszystko to zostało zdobyte lub odebrane Thursom, podobnie jak byki Geryona lub jabłka Hesperyd zostały sprowadzone przez Heraklesa z kraju Gigantów

czytaj dalej